Na boso czy w bucikach?

To pytanie zadaje każdy rodzic, którego dziecko zaczyna stawiać pierwsze kroki. Czytając wiele pytań i informacji na ten temat w internecie postanowiliśmy napisać artykuł. Piszecie Państwo, że lekarze różnych specjalności udzielają Wam sprzecznych porad. Znajomi i dziadkowie mają także podzielone zdania o warunkach prawidłowego rozwoju ich pociech.

Stopa małego dziecka różni się od stopy dorosłego człowieka. Stopa dziecka ma obfitą podściółkę tłuszczową oraz słabo rozwinięte mięśnie zwłaszcza podeszwy. Wynikiem tego jest nieznacznie zarysowane sklepienie przez co sprawia wrażenie płasko-koślawej. Dopiero około 4 roku życia powoli zanikają poduszeczki tłuszczu odsłaniając łukowatą konstrukcje stopy. We wcześniejszym okresie tego stanu nie można uważać za wadę. A wiec porady odnośnie predyspozycji lub istnienia płaskostopia i zalecenia zakładania obuwia korekcyjnego do tego okresu u prawidłowo rozwijających się dzieci są nieuzasadnione. Niektóre profilowane buty oraz wkładki unosząc biernie sklepienie stopy powodują ucisk i rozciąganie mięśni oraz więzadła napinającego łuk podłużny pozbawiając je możliwości prawidłowej pracy.

Kolejne twierdzenie, że buty powinny sięgać za kostkę, aby zabezpieczyć wady takie jak koślawość czy szpotawość stóp jest błędne. Zmniejszenie fizjologicznej koślawości i zapewnienie możliwości prawidłowej pracy mięśni umożliwiamy dziecku przez chodzenie na boso (ew. w skarpetkach antypoślizgowych). Szczególnie kiedy zaczyna stawiać pierwsze kroki próbuje “złapać równowagę” przez odpowiednią pracę mięśni stopy, które w tym okresie rozwijają się bardzo intensywnie. Nie przeszkadzajmy w tym dziecku zakładając do chodzenia po domu kapcie lub inne obuwie. Bosa stopa (ew. w skarpetkach antypoślizgowych) ma możliwość najlepszego odczuwania korzystnego i prawidłowego dla niej ustawienia. Praca mięśni wykonywana przez bose stopy przy próbach w utrzymaniu pozycji stojącej oraz w chodzie jest całkowicie od nich zależna. Buty a szczególnie te sięgające powyżej kostki osłabiają tą pracę jak również w niej przeszkadzają.

Ważne jest także, aby dziecko wyczuwało podłoże, różne rodzaje jego faktury (dywan, kafelki, panele, trawa, piasek) ponieważ dostarcza mu to wielu bodźców ważnych dla jego rozwoju.. Zdobywa proste, ale jak ważne doświadczenia. Przykładem może być nauczenie się, że kafelki są śliskie i chodząc po nich musi się bardziej skoncentrować, żeby nie upaść. Pantofle to ograniczają a nawet uniemożliwiają.

W przypadku kiedy rozwój dziecka odbiega od normy, dobór obuwia i decyzje o warunkach jego noszenia pozostawmy specjalistom. Używanie ortopedycznych butów wymaga dostosowania indywidualnej terapii.

 

mgr Magdalena Żabińska-Pyka